Dramatyczna sytuacja branży wodociągowo-kanalizacyjnej głównym tematem posiedzenia WRDS WZ

Pierwsze posiedzenie w 2023 roku zwołał nowy przewodniczący Rady, Olgierd Geblewicz, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego. W porządku obrad ujęto m.in. przyjęcie harmonogramu prac WRDS WZ na 2023 rok oraz zatwierdzenie sprawozdania z działań za rok ubiegły.
Głównym tematem poruszanym podczas obrad była trudna sytuacja branży wodociągowo-kanalizacyjnej na Pomorzu Zachodnim. Zarówno samorządowcy, jak i przedsiębiorcy, związkowcy oraz pracownicy wielokrotnie apelowali o odblokowanie nowych taryf na wodę i ścieki przez Wody Polskie. Do dyskusji na łamach WRDS WZ zostali zaproszeni zarówno reprezentanci branży, jak i dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie PGW Wody Polskie, Marek Duklanowski.
– Branża wodociągowo-kanalizacyjna rozwijała się od wielu lat. Nawet, kiedy taryfy rosły, to inwestowano w infrastrukturę. Teraz grozi jej poważna zapaść. Z taką sytuacją nie spotkaliśmy się od 25 lat. Temat trzeci raz staje na WRDS. Nie rozumiem co tu jest spornego. Rośnie inflacja, rosną ceny energii, co sprawia, że przedsiębiorstwa wnoszą o nowe taryfy. Wodociągi i kanalizacja to istotny element infrastruktury krytycznej, gra nią jest bardzo szkodliwa dla mieszkańców. Chcielibyśmy w końcu usłyszeć, kiedy uda się znaleźć porozumienie – mówił przewodniczący WRDS, marszałek województwa Olgierd Geblewicz.
Zachodniopomorscy samorządowcy od kilku miesięcy alarmują o nieprzestrzeganiu obowiązujących przepisów prawa związanych z taryfami dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków. Problemem, ich zdaniem, jest przede wszystkim blokowanie wprowadzania nowych taryf przez PGW Wody Polskie.
– Jesteśmy wyjątkowym miastem pod względem zatwierdzania taryf. Obecne taryfy są z kwietnia 2017 roku, czyli przed wprowadzeniem zmian w ustawie. Wnioski składaliśmy już cztery razy, ale kołobrzeskie wodociągi nie zyskały zatwierdzenia. Wnioski nie były rozpatrywane zgodnie z ustawą i terminami w ciągu 45 dni. Nie wyobrażam sobie co się stanie, kiedy mieszkańcom nie zostanie dostarczona woda albo nie zostaną odebrane ścieki. Świadczymy usługi dla jeszcze siedmiu innych gmin. Od 2018 roku prowadzimy spór z Wodami Polskimi. Nie widzę tu podstaw merytorycznych, ale decydują względy polityczne – powiedziała prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska.
Kłopoty w branży przekładają się na trudną sytuację finansową spółek świadczących tego typu usługi, które zmuszane są często do zaciągania kredytów na bieżącą działalność, dotykają ich odejścia pracowników, poprzez co zwiększa się zagrożenia dla stabilności infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej. Zdaniem uczestników dyskusji, konieczne jest wprowadzenie nowych taryf opłat za wodę i ścieki.
Dyrektor RZGW w Szczecinie odpowiadała na zarzuty.
– W 18 przypadkach wydaliśmy decyzje pozytywne. Statystyka ulega zmianie. Część wniosków rozpatrzonych negatywnie, otrzymała następnie decyzje pozytywne – wyjaśniał dyrektor RZGW w Szczecinie PGW Wody Polskie Marek Duklanowski.
Kolejne spotkanie poświęcone sytuacji w branży wodociągowo-kanalizacyjnej zakończyło się przyjęciem przez gremium stanowiska, które niezwłocznie zostało przesłane zarówno do dyrekcji Wód Polskich nadzorującego przedsiębiorstwo Ministra Infrastruktury oraz Rady Dialogu Społecznego. Dokument jest wyraźnym apelem o usprawnienie procesu taryfikacji poprzez sprawiedliwe i oparte na rzetelnych przesłankach ekonomicznych decyzje dotyczące skrócenia okresu taryfowego lub zgodę na podwyższenie stawek opłat w nowym okresie.
